Ostatnie Wpisy

O książce, która jezdziła koleją 19. stycznia 2007 20:26:00 Nothomb Amelie Rtęć i inne Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Pewna dziewczynka rosła duża, ładna i zdrowa, nie czytając. Książki nie grały w jej życiu żadnej roli, były jej równie obojętne jak mijane po drodze na randki kałuże. Brak oczytania nie przeszkadzał jej w niczym,  a dzięki nie marnowaniu czasu na siedzenie z nosem w kartkach miała mnóstwo przyjaciół, i zawsze pięknie wymalowane paznokcie. I nagle, gdy osiągnęła cudowny wiek dwudziestu wiosen, nadeszła przemiana-urocza panna zaczęła czytać! Nie, nie spotkała na drodze swojego życia ambitnego filologa lub natchnionego poety, po prostu rozpoczęła studia. Na uczelni, do której dojazd zajmował nie mniej niż pięć godzin pociągiem.  No a cóż można robić w takim miejscu i przez tyle czasu, gdy po trzech-czterech przejazdach zna się na pamięć wszystkie widoki z okna i nadało się imię każdej przytorowej krowie? Jedyne sensowne zajęcie w takiej sytuacji może zapewnić właściwa lektura. Jej odpowiedniość jest przede wszystkim wyznaczona gabarytami-musi się zmieścić do torebki, czyli mały format, miękka okładka i lekka waga to podstawa! A zawartość- no cóż musi być dostatecznie interesująca, aby czytelnik nie przysnął i nie przejechał swojej stacji...Dzięki tak szczególnie przeprowadzonej selekcji dziewczę trafiło na książkę zajmującą, stworzoną przez młodą autorkę obdarzoną wielką wyobraźnią, i umiejętnością składania zdań w sposób tak precyzyjny, jakby była wysokiej klasy jubilerem, używającym słów zamiast kamieni szlachetnych . Dzięki tej pisarce, zamiast w obskurnym przedziale, moja mila znajoma spędziła pięć godzin w tajemniczym zamczysku na odludnej wyspie, gdzie wyrafinowaną grę  prowadzi starzec i młoda kobieta. Stawką jest uczucie przepięknej dziewczyny, nieświadomej toczącej wokół niej rozgrywki. Ale wątek sensacyjny to tylko główna oś opowieści, na której oparte są historie o przyjaźni, namiętnościach, książkach ratujących umysł, i złożoności ludzkiej psychiki. To cacko, puzderko, po którego otworzeniu widzimy cudowne sceny i niezwykłe postacie, i zauroczeni mistrzowskim wykonaniem zapominamy całkowicie o bożym świecie, łącznie  z tym panem który chrapie nam do ucha i zaraz z braku poduszki złoży głowę na naszym ramieniu.  No a stację docelową na szczęście, zapowiedzą z wyprzedzeniem...

 Mowa o: Amelie Nothomb  „Rtęć”.   

Erotica 12. stycznia 2007 22:45:00 Erica Jong Komentarze (2)
linkologia.pl spis.pl

Stwierdziłam ze zdziwieniem, ze koncertowanie wszelkich życiowych planów wokół  osiągnięcia orgazmu jakoś do mnie nie przemawia...Ani nawet nie gorszy, a wręcz nudzi. Może dlatego, ze opisy wyczynów erotycznych bohaterki przypominają instrukcje obsługi robota kuchennego: wzięłam do ręki, nacisnęłam.....itd. Poza tym miałam wrażenie, ze czytam wspomnienia bohaterki „Szklanego Klosza”spisane po 20 latach-wypadek na nartach, samobójstwo przyjaciółki jako symboliczne zabicie alter ego. Czytając miałam w ustach smak popłuczynki, mocno rozwodnionej dokładnie wyjaśnionymi metaforami (widocznie amerykański czytelnik nie łapie zawoalowanych przenośni) i życiowymi mądrościami na każdy dzień życia kobiety. No cóż, widocznie trzeba było zacząć od „strachu przed lataniem”, może wtedy dowiedziałabym się o co było to wielkie HALO?  

Mowa o: Erica Jong "How to safe your own life".

Kędy? 17. czerwca 2006 22:56:00 Tędy i Owedy-Melchior Wańkowicz Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Się podział Melchior? Którym się zaczytywałam małolatą będąc, w jesienne kołdry otulona, w katarach i piernatach spędzając miłe chwile z dala od szkolnego dzwonka. Lekkie wice, opisy szkolnego mundurka, sztubackie miłostki, czytało się dla pozyskania ciepła, pomiędzy jedną herbatką a drugą. Na półce pasły się kolejne tomiska, rosło Ziele na Kraterze, a Królik skakał po Ameryce. I pomyśleć, że dobrotliwy kolekcjoner słoni, wielbiony  mistrz wszelkich gryzipiórków, wzorzec dziennikarskiej braci, zniknie kiedyś z księgarń i pamięci czytelników tak doszczętnie i bezśladowo. Może by tak warto odgarnąć te pokłady kurzu i podreptać w jego stronę?

( na początek: „Tedy i Owędy” Melchiora Wańkowicza)      

 

Przy kozetce 15. czerwca 2006 22:52:00 Freud by płakał Komentarze (1)
linkologia.pl spis.pl

Pewna panna, młoda i ukraińska wyrusza w świat.  Przy chrzęście łamanych serc i tłuczonego szkła stąpa mocno po odległej ziemi Tajlandii czy innej Azji, która ze względów higienicznych nie leży na mapie moich podróży. Dla rozpasanej bohaterki nawet zmienna  rzeczywistość wędrowniczki jest na tyle nudna, że urozmaicić ja musi jakimś dragiem dającym wizje i potężnego kaca. Ten ostatni niestety pojawia się równie często jak opis zamorskich ziem, stając się w rezultacie osobną egzotyczną krainą częstego pobytu bohaterki. Dla równowagi zamieszczonych jest kilka przemyśleń na świat, zło, dziwki, wojnę, wolność i miłość, które zgrabnie komponują się z barwnymi opisami wymiocin podróżniczki. Jednym słowem autorka prezentuje szeroki asortyment atrybutów jakimi powinna dysponować nowoczesna dwudziestolatka ze słowiańskim rodowodem. Chętnych do  posiadania takowego lektura powinna zaspokoić w zakresie zdobycia wiedzy o wymaganych talentach, cechach, doświadczeniach, poglądach i słownictwie. Pozostałych nie zachwyci.

( mowa o: Irena Karpa „Freud by płakał”)

 

piekni 14. czerwca 2006 20:33:00 Piekni Dwudziestoletni Komentarze (3)
linkologia.pl spis.pl

Nie wiem czy to nie jest teraz lektura szkolna, moją było dosyc dawno, ale od czasu do czasu wracam do fragmentów, by sobie usmiech podpełzł na usta. Szczególnie lubie fragment opisujący geniusz Humpreya Bogarta ( to taki aktor, jakby co, niezyjacy juz) i jego tłumaczenie. Otóz zwierzył się on pewnego razu, ze tak znamienny dla siebie wyraz twarzy, za ktory zreszta został uznany mistrzem, wywołuje ubierajac lewy but na prawa noge.Piekne podsumowanie męk twórczych w sztuce, cukiereczek po prostu. Perełek jest tam więcej, niestety książka jest teraz  bardziej historyczna niz komiczna, ale Hłasko ze swoim zacieciem plotkarskim, podprawionym smaczkiem ironiczno- dziennikarskim jest do czytania chrupki, jędrny i daje świeży oddech na długo.     

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2627282930311
2345678
9101112131415
16171819202122
2324252627281

Ksiega gości

Księga gości

the-forest-blog | majakoter | nikitta | po-co | warszawa-biuro-rachunkowe | Mailing